Dawać i brać… czyli o sensie i formach upominków

Dziś staję przed pytaniem o dary, bo wkrótce moje święto, przez wszystkich pamiętane, bo kojarzone medialnie ze Świętem Niezapominajek. To ładny kwiatek, symbolizujący sens dawania i brania prezentów. Ich najgłębszą treścią jest chyba bowiem chęć pokazania innym, że o nich pamiętamy. Ale i w dawaniu, i w braniu ważna jest także forma. Także w znaczeniu komunikacyjno-biznesowym.

Pewien stryj, odwiedzając kiedyś mój rodzinny dom, wręczył mi souvenir. Było to małe, mechate zwierzątko – maskotka, niezbyt udany projekt spółdzielni zabawkarskiej z początku lat 80. Ale naprawdę się ucieszyłam! Potem, gdy stryj odjechał, do akcji wkroczył mój Tata… i wprawił mnie w konsternację. Dziękował mi bowiem „w imieniu rodziny”, że tak pięknie się ucieszyłam z tak nieudanego „gifciku”. Jak bardzo się mylił, sądząc, że moja radość była etiudą aktorską! Moja radość była szczera, bo stryj kupił to zwierzątko SPECJALNIE DLA MNIE. To dziwne?

Amerykański długopis z logo
Tak. Mieszkający bliżej wuj dawał gadżety z logo firmy, w której pracował. One były świetne. To był międzynarodowy koncern, jeden z nielicznych wówczas w Polsce. Rzeczy były lśniące, świetne jakościowo. Miały logo, tak bardzo pachnące Ameryką! Ale… wiem, że wujek brał ich zawsze znacznie więcej, dlatego, bo myślał o nas wszystkich! WSZYSTKICH. Długopisy, szczoteczki do zębów, kalendarze, kurtki od deszczu, parasole… wtedy były potrzebne każdemu. Brakowało wszystkiego. Więc dostawaliśmy je na Boże Narodzenie, imieniny. WSZYSCY.

Logo od serca, na dobrej rzeczy
Tak chętnie piszę tu o rzeczach z logo, bo są przecież ważne – dla nas wszystkich. O gadżetach firmowych, dołączanych do biuletynów, pisaliśmy już kilkakrotnie. Teraz chciałbym tylko dodać, że warto jednak zwracać uwagę nie tylko na ich celowość w obdarowywaniu właśnie tej, a nie innej grupy takimi, a nie innymi przedmiotami. Chcę mówić o ich formie.

Logo jest od serca – to wartości naszej firmy, jej kultura, stosunek do klientów, partnerów, mediów, społeczeństwa. Jakość firmowego gadżetu też jest ważna. Jeśli koszulki dla rowerzystów – sprawdźmy, czy nie powodują pocenia. Jeśli długopisy – czy dobrze trzyma się je w dłoni i nie są wyschnięte. Jeśli przyborniki do paznokci – czy pudełka się zamykają, a nożyczki nie rozpadają przy pierwszej próbie ucięcia czegokolwiek, co dopiero paznokcia, będącego wszak częścią Osoby dla nas ważnej. Obdarowywanego!

Ważna dla nas osoba
Bo jeśli forma i jakość prezentu nie jest dla nas ważna – jak on sam ma się przez ten dar poczuć ważny? Gdy nie myślimy, czy nasz prezent jest temu komuś potrzebny – dlaczego miałby się cieszyć i czuć nim wyróżniony? Niezapomniany, niezapominajkowy… I, co ważne, czy dajemy ten prezent tej osobie, czy… sobie? Firmowe prezenty ex definitione są przecież nade wszystko narzędziem marketingu. Więc z założenia logo jest ich główną wartością dla… ofiarodawcy. Jeśli obdarowany ma czuć, że to jest prezent, a nie tyko materiał promocyjny, musi mieć dla niego jakąś wartość – niekoniecznie materialną.

Prezent nie jest wyrazem normy społecznej. Nie jest narzędziem marketingowym. Prawdziwy prezent jest darem serca, myślenia mądrze i z sympatią o kimś dla nas ważnym. Jeśli tak nie jest – lepiej życzyć „wszystkiego najlepszego” i nie dawać nic, nawet bukietu niezapominajek. Bo może się okazać… że zapomnieliśmy, iż obdarowany jest na ich pyłek uczulony.

ZK

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s