Noworoczne rozważania

Ile to już razy obiecywałam sobie, że z Nowym Rokiem, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, pewne sprawy w moim życiu przestaną istnieć. Inne zaś, szczególnie pożądane, pojawią się i będą trwać z odpowiednią regularnością.

I zawsze w sylwestrową noc marzę, że kolejny rok będzie tym, w którym będę się czuła po prostu szczęśliwym człowiekiem. Moja nadzieja, że podjęte tej niezwykłej nocy rezolucje wprowadzą trwałe, rewolucyjne zmiany w moje życie, pozostaje jednakowo silna co roku. Niezależnie od faktu, że część postanowień bierze w łeb już po kilku tygodniach, a pozostałe odchodzą w niebyt może bardziej ewolucyjnie, ale za to skutecznie…

I chyba po raz pierwszy w tym roku, zamiast tkwić w swojej naiwności, postanowiłam zastanowić się nad tym mechanizmem. Dlaczego nie starcza mi zapału i silnej woli? Czy moje motywacje są nie dość umocnione?

Bilans cech in plus i in minus, który przeprowadziłam, daje mi ogromną nadzieję nowego typu. Znając lepiej własne wewnętrzne mechanizmy, mogę pewne zmiany planować zupełnie inaczej. I o wiele bardziej cieszyć się, jeśli sukces osiągnięty zostanie na przykład jedynie częściowo.

Zapytają Państwo, po co tu opisuję te moje wewnętrzne rozważania? Co to ma wspólnego z Wami? Nie, wiem, że Państwo nie zapytają. Bo przecież każdy z nas – ludzi inteligentnych i wrażliwych – takie rozważania prowadzi. I każdy chce się czasem dowiedzieć, że nie jest w nich odosobniony.

ZK

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s