Z impetem w Nowy Rok

Czy lubią Państwo koniec grudnia? Mamy wtedy sporo pracy. Ale pod koniec grudnia są też Święta – te, których większość z nas od dzieciństwa oczekuje. Wzruszające, kolorowe, pachnące… A potem już szampański Sylwester i czas, by wbiegać w Nowy Rok… Jak? Moim zdaniem – powinniśmy weń wskoczyć z impetem.

W grudniu ulegam często pokusie kupowania nadmiernej liczby gazet ze złoto-czerwonymi okładkami. W swojej nieprzemijającej dziecięcej ufności, wierzę, że w tym miesiącu redakcje pism chcą nas uraczyć numerami naprawdę wyjątkowymi. No i pewnie zazwyczaj tak jest. Ale…

To było pismo ze środkowej półki. Zdecydowanie kobiece. Tytuł tekstu sugerował, że pomoże mi dobrze rozplanować świąteczne przygotowania. Zaczęłam więc lekturę z pełnym entuzjazmem. Po chwili zaczęła we mnie narastać zgroza. Cóż to? Jakaś redaktorka przemawia bowiem do mnie z tych upstrzonych złotymi gwiazdkami stron w takich mniej więcej słowach: „Już boli Cię głowa ze zmartwienia, jak przebrnąć przez te okropne przygotowania do Świąt, kiedy nie masz na nie ani czasu, ani siły, ani ochoty?” No, nie. Jakim prawem? Dlaczego? Czemu jakaś leniwa paniusia chce mi wmówić, że nie cieszą mnie przygotowania do Świąt?

Grudzień daje mi nieproporcjonalny wobec innych miesięcy napływ energii. Uwielbiam planować świąteczne menu. Cieszy mnie prasowanie upranych zasłon. Lubię nastrój radosnego podniecenia w – faktycznie – nieco zatłoczonych, ale – jak pięknie udekorowanych! – centrach handlowych, a przy strojeniu zielonego drzewka zawsze ocieram łzy wzruszenia.

I myślę, że nie jestem w tym odosobniona. Święta Bożego Narodzenia to dla wielu z nas czas ładowania „akumulatorów duszy”. Sądzę zresztą, że dotyczy to nie tylko tych, którzy wierzą, że w łamanym wzruszonymi dłońmi białym opłatku jest Nowonarodzone Życie. Tym, dla których jest on tylko wafelkiem, siłę dają dobre życzenia bliskich, niezwykła atmosfera tych chwil, cisza, z jaką spoglądamy na dodatkowe, wolne miejsce przy wigilijnym stole.

Kiedy więc w sylwestrowy ranek przychodzi chwila refleksji nad mijającym rokiem, a zarazem po głowie snują się dobre pomysły i postanowienia na Nowy Rok, mamy w sobie na ogół mnóstwo pozytywnej siły. Wykorzystajmy ją! Wbiegnijmy w Nowy Rok z impetem. Nie pozwólmy świetnym pomysłom się zapomnieć, a dobrym postanowieniom rozmyć w codziennej gonitwie. Niech zabawne może nieco powiedzonko „z Nowym Rokiem nowym krokiem” będzie dla nas przypomnieniem, że każdy pretekst jest dobry, żeby poprawić jakość swojego życia. A Nowy Rok przede wszystkim!

ZK

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s