Szaleństwo literackie

Ostatni okres w moim najbliższym otoczeniu minął pod znakiem produkcji literackiej. Pisarzem może być każdy? To pytanie wyzwoliło we mnie refleksję nad kondycją warsztatu pisarskiego nas wszystkich – i mojego, i Państwa…

W moim życiorysie zbiegło się kilka wydarzeń, który miały jeden wspólny mianownik: sztukę władania piórem. Najpierw uroczysta promocja książki o custom publishing, podczas której usłyszałam dwie rzeczy, które bardzo utkwiły mi w pamięci. Pierwsze zdanie brzmiało mniej więcej tak: „Niecodzienny to dla nas wieczór, bo nie co dzień pisze się książki”, a drugie „Każdy może zostać redaktorem biuletynu firmowego, choć nie każdy najlepszym”.

W tych samych dniach w Polsce gościła moja Ciotka, od lat mieszkająca daleko za granicą, a jej przyjazdowi towarzyszyła idea wspólnego uzgadniania szczegółów rodzinnych wspomnień. Pretekstem do tego był jej start w konkursie prasy polonijnej na pamiętniki z dzieciństwa. Przy tej okazji okazało się, że wspomnienia piszą także trzej moi Wujowie, a także mój własny Tata.

Na forum domowym pojawił się temat do dyskusji: czy pisanie pamiętników, wspomnień, codziennych zapisków jest czynnością intymną, na wskroś niemedialną, ograniczoną do niezwykłych „sam na sam” z własną wrażliwością? Czy może dzielenie się wspomnieniami ze swego życia jest obowiązkiem wobec rodziny, następnych pokoleń? No i jak do tego mają się zdania z promocji książki, które przytoczyłam powyżej?

Oto moja koncepcja: pisanie pamiętników to dla każdego zupełnie innego rodzaju czynność, a zarazem przeżycie. Tata się ukrywa, Ciotka chciałaby swoje wspomnienia pokazać całemu światu, Wujowie chcą przede wszystkim, by ich wspomnienia były solidną porcją wiedzy dla nas – młodszych i naszych dzieci. Ja sama też kiedyś pisywałam pamiętnik – i choć zarzuciłam go w nawale codziennych zajęć, wiem jak cenne w codziennym życiu to były chwile. Moment, gdy stajemy sam na sam ze swoimi myślami, wrażeniami, odczuciami. Gdy pisząc, formułujemy je w taki sposób, żeby – nawet podświadomie – były zrozumiałe dla innych. Państwo na pewno świetnie to rozumieją, bo jestem pewna, że wielu z was ma takie „praktyki” za sobą. A może wciąż piszecie?

I dlatego, chociaż „nie codziennie pisze się książkę”, każdy ma szansę pisać co dzień coś o sobie i swoim świecie. Gorąco do tego zachęcam. W ten sposób trenujemy nasz warsztat pisarski – może nawet literacki? Te chwile sam na sam z klawiaturą lub długopisem będą procentować. Dzięki nim wszyscy mamy szansę nie tylko być redaktorami biuletynów – mamy szansę być tymi najlepszymi.

ZK

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s