Dziennik Podróży

Wreszcie lato w pełni. Nasze myśli coraz częściej odrywają się od biurowych spraw i mkną ku piaszczystym plażom, zielonym pagórkom, krętym rzeczkom. Chciałabym zaproponować pomysł, który może sprawić, że te wakacje będą inne od poprzednich i następnych…

Sposobów spędzania letniej kanikuły jest wiele. Od standardowego scenariusza: plaża, kocyk i balsam do opalania poprzez wyczerpujące, ale i napawające satysfakcją górskie wyprawy, rajdy rowerowe, samochodowe objazdy po Europie. Niektórzy wolą może zaciszny domek na wsi, gdzie dzieciaki mogą zobaczyć z bliska żywe kozy i kaczki, a jeszcze inni będą doglądać remontu domu lub mieszkania, by po kilku tygodniach cieszyć się lokum swoich marzeń.

Różne są też modele psychicznego nastawienia do urlopowego spędzania dni. Część z góry machnęła ręką na dobrą zabawę: „Żona chce się tylko opalać, dzieci ciągle trzeba wyciągać z wody, żeby się nie potopiły albo nie zaziębiły, a ja najchętniej poszedłbym na zimne piwo… Ech, będzie jak co roku, wszyscy się tylko umęczymy…”. Można
i tak: „To będzie podróż mego życia. Zobaczę niecodzienne miejsca, przeżyję fascynującą przygodę i poznam nowych ludzi”.

Może być różnie… Wyjazd z dzieciakami i żoną niespodziewanie może się okazać wspaniałym przeżyciem. Podróż życia, mimo najlepszych chęci, może być wielkim rozczarowaniem. Górskie wycieczki, lenistwo na wsi czy nawet prozaicznym remont mieszkania mogą się okazać ciekawsze niż byśmy się spodziewali, jeśli spróbują Państwo skorzystać z mojej propozycji.

Jest zupełnie prosta. Podczas najbliższych wakacji prowadźmy Dziennik Podróży. Nawet jeśli nigdzie nie wyjeżdżamy, a najdalsza podróż zakończy się w hurtowni glazury i terakoty…

Codziennie wieczorem, gdy wydarzenia dnia przewalą się już z cichym lub głośnym łoskotem, usiądźmy w spokojnym miejscu ze szklanką schłodzonego napoju, weźmy do rąk dobry długopis czy pióro (laptop nie jest tu wskazany i praktyczny) i specjalnie na tę okazję przygotowany, starannie wybrany notes lub pamiętnik. Pomyślmy… Wydarzenia całego dnia powoli przepłyną przez nas jak chłodzący strumień. Nie skupiajmy się na chronologii, niepotrzebnych szczegółach. W kilku zdaniach napiszmy w naszym Dzienniku Podróży: Czego nowego nauczyło mnie dziś życie? Co mnie dzisiaj zaskoczyło? Jakie odkrycie dzisiejszego dnia chciałbym ocalić z mrocznego zamętu zapomnienia?

To nie zajmie dużo czasu. To będzie wspaniałe. To sprawi, że te wakacje będą inne niż dotąd. Pomoże uważniej przyglądać się mijającemu razem z nami życiu. I jak ciekawie będzie przeczytać swój Dziennik za dwa, pięć, dziesięć lat.

Zofia Kościelna

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s