Extra Felieton Gratis!

Jest 6.30. W radiu słodki głos budzi mnie: „Zjedz Danio na śniadanio”. Hmm, zabieram się do przygotowania śniadania, lecz wybieram pyszny omlet z konfiturami i śmietaną (notabene „extra kremową”). Ale czy aby na pewno dobrze robię? Przecież Danio to metoda na głoda!
Podczas śniadania nadrabiam czytelnicze zaległości, chociaż twórcy podręcznika savoir-vivre nie byliby ze mnie dumni. Szybki rzut oka na ostatnie „Wysokie obcasy”. Z jednej z reklam opalona dziewczyna stara się mnie przekonać: „Twoje zdrowie Twoje mleko Twoja sylwetka”. Tylko czemu, zamiast szklanki ciepłego mleka, w głowie mam brakujące przecinki?

Jadę do pracy. Niestety, moje oczy wciąż narażone są na widok stylistycznych, gramatycznych, interpunkcyjnych i ortograficznych potknięć. W piękny, słoneczny dzień z dziesiątków mijanych billboardów „krzyczą” do mnie wybrakowane hasła: „Obniżać ceny podnosić jakość. To nasz sport.”, „POLECENIE ZAPŁATY to proste wystarczy zamówić”. Czyżby Polacy, tak zakochani w krajach anglojęzycznych, starali się przenieść na rodzimy grunt angielską, ubogą interpunkcję?

Mijam kolejny billboard. Widzę zdjęcie mydła w płynie i napis „+ refill”. Tak, z pewnością przeciętna gospodyni domowa wie, czego spodziewać się po takich zakupach. Szczególnie wtedy, gdy płyn jest „do kupienia w REAL”, a „prezent dodajemy gratis”.

Docieram do pracy. Przeglądam pocztę elektroniczną i moim oczom, nie po raz pierwszy zresztą, ukazują się hasła reklamowe i nazwy działów (w newsletterach) pisane wielką literą: „Najlepsze Konto Bankowe na rynku”, „Pytaj o Niezależnego Doradcę Finansowego”, „Jesteśmy Najlepsi”, „Nowe Technologie”, „Z Nami Zawsze Wygrywasz”, itp. A w newsletterach, gdziekolwiek spojrzę, zapożyczenia i kalki językowe: dokładnie, agresywnie, inteligentny, idealny, perfekcyjny, naturalnie, fantastycznie, deweloper, spersonalizowany, multipleks, itd.

O 11.00 wychodzę na spotkanie. Czekając na mojego gościa w holu jednego z warszawskich hoteli spoglądam na wiszący obok wejścia plakat: „Skorzystaj ze specjalnej oferty cenowej (…), a już nigdy nie zechcesz zatrzymać się gdzie indziej”. Być może przenocuję gdzieś indziej, ale takiej reklamy nie zobaczę nigdzie indziej.

Po pracy jadę do centrum meblowego. Może znajdę upragnioną komodę? Wymarzonego mebla nie ma, ale stolik do kawy mogę dostać „w dowolnym wymiarze & kolorze”. Przypominam sobie, że powinnam sprawdzić ogumienie w samochodzie, ale warsztat z szyldem ”Service Opon” nie wzbudza mojego zaufania.

O 19.00 jestem już w domu. Czeka na mnie sterta ubrań do wyprasowania. Myślę: umilę sobie czas i obejrzę coś interesującego w telewizji. Za chwilę jednak słyszę: „Diabolo pomidoro. Nudle Knorr”. Czuję się jak obcy z innego wymiaru… Wciąż niezrażona, nie wyłączam telewizora. W powietrzu rozbrzmiewa melodia: „Jogobella, Jogobella, weź sobie tą owocową rozkosz”. Mimo, że w mowie potocznej wiele osób używa takiej formy, ja podziękuję za takie doznania. Cóż, może jestem purystką językową…

Po „ciężkim”, obfitującym w szereg wzrokowych i słuchowych doznań dniu, idę spać. Pewna myśl nie daje mi jednak spokoju: „Co zrobić, by nie powielać językowych >>kwiatków<<, jak nie dać się wciągnąć w reklamową mowę?”. Odpowiedź jest prostsza, niż mogłoby się wydawać: czytać więcej książek. Na drugi dzień lektura książki umila czas w drodze na wykonanie ekstrakcji zęba. Śmiem podejrzewać, że gabinety stomatologiczne celowo używają angielskiego zapożyczenia, by łatwiej było nam, mówiąc „bardziej” po polsku, znieść utratę zęba, czyli jego wyrwanie. Ale w tym przypadku to chyba lepiej…

Agnieszka Madej

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s