Emoji – język XXI wieku

Uśmiechnięte buźki, serduszka i „lajki” są odpowiedzią na potrzebę okazywania przez internautów uczuć w internecie. To sposób na nawiązanie lepszego porozumienia oraz skrócenia dystansu między rozmówcami. Bez wątpienia emotikony na zawsze odmieniły kulturę komunikacji w internecie i sprawiły, że stała się bardziej swobodna.

brain-954816_1920Czy ktoś pamięta, skąd swój początek wzięły emotikony? Zanim powstały w formie graficznej, stosowano interpunkcję. Odpowiednio dobrane dwukropek, średnik, myślnik i znak nawiasu pomagały internautom stworzyć wyraz ludzkiej twarzy przedstawiającej radość lub smutek. Dołączenie innych znaków pozwalało tworzyć bardziej zróżnicowane emocje i symbole. Jak to wygląda teraz?

Dziś nie musimy już szukać wzrokiem na klawiaturze znaków interpunkcyjnych, żeby „pokazać”, co czujemy. Emotikony są wbudowane w każdym komunikatorze. Do wyboru mamy kilkanaście wyrazów twarzy przedstawiającej podstawowe emocje, takie jak: radość, smutek, złość, strach, zdziwienie i wstręt. Emocje te rozpoznawane są przez osoby na całym świecie w podobny sposób, dlatego nie ma obawy, że któraś z nich zostanie błędnie odczytana. Dodatkowo mamy obrazki przedstawiające rośliny, zwierzęta, budynki, pogodę, jedzenie, przedmioty… Emotikony służą już nie tylko do wyrażania nastroju i reakcji na czacie, ale także zastępują nam słowa, a niejednokrotnie całe zdania.

Stosowanie emotikonów w komunikacji stało się bardzo modne. Już w latach 90. miały wielu fanów. Początkowo używały ich głównie nastolatki do komunikacji na czatach i forach internetowych. Obecnie korzysta z nich wielu użytkowników smartfonów. Popularność emotikonów urosła do tego stopnia, że redaktorzy Oxford Dictionaries za słowo 2015 roku uznali piktogram (twarz ze łzami radości). Taka sytuacja nigdy wcześniej nie miała miejsca. Ale to właśnie emoji, czyli odzwierciedlenie europejskich emotikonów w Japonii, było „słowem”, które najlepiej odzwierciedla charakter 2015 roku oraz nastroje internautów.

Nie ma wątpliwości, że komunikacja zmierza w kierunku uproszczenia języka. Zamiast zwyczajnego „kocham cię” wysyłamy serduszko, uśmiech ma wyrażać wesoły nastrój, a płacząca buźka smutek. Czy rzeczywiście emotikony są cenniejsze od słów? A może są tylko sposobem, by o emocjach nie mówić wprost?

Magdalena Krystosik

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s