Wpływ mediów na nasz wizerunek

Nie u każdego w polu zainteresowań znajduje się moda czy wygląd zewnętrzny. Każdy jednak codziennie rano dokonuje wyboru ubrania czy sposobu, w jaki ułoży fryzurę. Co sprawia, że wyglądamy tak, a nie inaczej? Mimo że wydaje się to błahe, to nasze wybory bardzo często podświadomie dyktowane są mediami.

Pierwsza lepsza gazeta z sektoru prasy dla kobiet – symetryczna twarz na okładce, gęste włosy i nienagannie wyrzeźbione ciało. Oto ideał, do jakiego wiele kobiet, dziewczyn pragnie dążyć. Oczywiście kobieta z okładki do utopia. Nic nie znacząca okładka ma jednak wielką siłę przekonywania, co rozkręca przemysł modowy i daje pracę wielu specjalistom od marketingu. Dążenie do tej perfekcyjności możemy określić jako chorobę współczesnego świata, bo wszędzie możemy znaleźć jej objawy. Próbujemy się operować – wycinamy, przekładamy kawałki ciała w policzki, usta, pupy. Wiele nastolatek głodzi się, popadając w anoreksję, by pozbyć się niedoskonałości, a wszystko po to, aby choć trochę przypominać gwiazdy na billboardach. Dopiero od niedawna można zaobserwować pewien sprzeciw wobec „ideałów”. Na wybiegach pojawiają się dziewczyny o oryginalnej urodzie, w internecie coraz więcej widzimy artykułów o defektach urody, które nareszcie wychodzą z cienia i zostają uznawane za atuty. Aby akceptacja siebie była jednak powszechna, to wciąż za mało, choć przynajmniej jest nadzieja na stopniowe zmiany na lepsze w tym kierunku.

Bardzo ciekawym zjawiskiem jest to, jak media wpływają nie tylko na nasze ciało, ale i ubranie. Osobom, które nie śledzą bieżących trendów, wyda się, że media w ogóle nie wpływają na ich wygląd, a jednak w jakiś sposób wybrały to, co mają na sobie. Nawet jeśli chcemy pokazać swoją indywidualność, nie jest to łatwe zadanie. Jeśli w danym sezonie będzie modny kolor bordowy, to gwarantuję, że znajdziemy tysiące wariacji w jego różnych odcieniach i formach, ale możemy zapomnieć o innych barwach. To dlatego wiele osób na ulicy wygląda podobnie. Nie zależy to wyłącznie od nich, ale również od tego, czego aktualnie najwięcej jest w sklepach. Media lansują trendy, projektanci z tego korzystają, my kupujemy to, co jest na półkach w centrach handlowych.

Co ciekawe, ostatnio pojawił się trend na „brzydkie obuwie”. Najwięksi projektanci prześcigają się, kto zaprojektuje brzydsze obuwie. To również fala pewnego sprzeciwu wobec kanonom piękna. Czy jednak to wszystko idzie w dobrym kierunku? Czas pokaże, czy moda w mediach jest na tyle wpływowa i sugestywna, że będziemy chcieli chodzić w czymś, co tak naprawdę zupełnie nam się nie podoba. A może to wszystko jest jedną wielką kpiną z nas samych – pogrążonych w uzależnieniu konsumpcją?

Sara Leszczyńska

Źródło: https://i-d.vice.com/pl/article/rozmiar-36-to-juz-za-duzo-dla-przemyslu-modowego
https://i-d.vice.com/pl/article/te-dziewczyny-naucza-cie-jak-akceptowac-siebie
http://www.harpersbazaar.pl/moda/546/pochwala-brzydoty

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s