Jak widzimy, tak rozumiemy

Zwracanie uwagi na wygląd zewnętrzny jest dla większości ludzi bardzo ważne. Przyciąga nas to, co wizualnie ciekawe i atrakcyjne. Lubimy bowiem obserwować i zauważać. Zmysł wzroku u wielu z nas staje się pierwszym krokiem do poznania. A jak przekłada się to na relacje z innymi osobami?

Poprzez wizerunek przesyłamy informacje, komunikujemy się ze sobą. Wysyłamy sygnały o tym, kim jesteśmy, jakie mamy zainteresowania, a nawet jakie mamy cechy charakteru. Wnioskujemy na podstawie wyglądu, bo za jego pomocą często staramy się oddać swoją osobowość. Pojawia się jednak coraz więcej głosów, które negatywnie odnoszą się do tego tematu. Wielu odczuwa, że troska o urodę stała się pewnego rodzaju przymusem i punktem koniecznym do spełnienia, by nie zostać wykluczonym z otoczenia. Spoglądając na promowany styl życia przez media, trudno się nie dziwić takim spostrzeżeniom. Codziennie do naszej świadomości dochodzą obrazy ludzi o nienagannym wyglądzie, figurze, świetnie ubranych i zawsze uśmiechniętych. Aktorzy w reklamach posiadają najlepsze i najnowsze rzeczy. Ktoś mógłby zapytać, co w tym złego, że media przekonują mnie do zajmowania się swoim wyglądem?

Niepokój może wprowadzać fakt, że – poddając się takim wpływom – stawiamy wymagania nie tylko wobec siebie, lecz także wobec naszych bliskich czy nowo poznawanych ludzi. Oceniamy powierzchownie, przez aparycję, strój, fryzurę itp., a przecież w wielu przypadkach może się to okazać bardzo krzywdzące. To droga, która prowadzi do tworzenia stereotypów, a te nie są zjawiskiem dobrze oddziaływającym na stosunki międzyludzkie.

Często zapominamy, że media kreują świat fikcyjny. Duża część osób, zwłaszcza dzieci, odbiera przesyłane obrazy na serio. Oczekuje od rzeczywistości, że będzie wyglądać niemalże tak samo. Skutkiem tego rodzi się u wielu ludzi uczucie rozczarowania, ciągłego niespełnienia. Bardzo bolesne staje się to w kontaktach z innym, gdy okazuje się np., że większość kobiet nie przystaje do wizerunku pań z reklam, filmów, a mężczyźni nie są odpowiednikami panów z bilbordów czy gazet. Takie sytuacje mogą powodować osłabienie relacji już istniejących: koleżeńskich, rodzinnych czy partnerskich.

Cieszy jednak fakt, że o wpływie mediów na naszą świadomość wiemy coraz więcej. Coraz więcej spośród nas stara się także przeciwdziałać zachowaniom, tendencjom, które narzucają nam środki przekazu. Im wcześniej wyrobimy w sobie dojrzały odbiór, tym łatwiej będzie nam reagować na nieustannie zmieniający się świat, który próbuje dotrzeć do nas różnymi, często niespodziewanymi środkami.

Marta Milczarek

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s